Ewolucjonizm teistyczny

Ewolucja + Bóg

= sprzeczność, nie kompromis

Ewolucjonizm teistyczny próbuje pogodzić wiarę w Boga z teorią ewolucji. Twierdzi, że Bóg mógł użyć ewolucji jako narzędzia stwórczego. Taka koncepcja przeczy jednak zarówno literalnemu opisowi stworzenia w Księdze Rodzaju, jak i Bożemu charakterowi. Czy Bóg, który jest doskonały i dobry, miałby użyć procesu pełnego śmierci, cierpienia i błędów genetycznych? W tej sekcji analizujemy ewolucjonizm teistyczny i pokazujemy, że godzi on w fundamenty chrześcijańskiej wiary, w tym upadek człowieka, potrzebę zbawienia i doskonałość stworzenia.

Najnowsze artykuły

Kosmiczny przełom

Kosmiczny przełom Wielu ewangelicznych chrześcijan jest w obecnych czasach uspokajanych nową kuszącą wersją długotrwałego wypaczania...

Czytaj dalej

Artykuły w przygotowaniu

Teoria ewolucji w świetle nauki
i Biblii

Rozważając teorię ewolucji trzeba rozróżnić dwa jej aspekty. Po pierwsze, należy poddać krytycznemu rozważeniu fakty stanowiące podstawę tej teorii i, po drugie, należy zgłębić proponowany przez ewolucjonistów proces (mechanizm) ewolucji.

Ewolucja teistyczna
i chrześcijanie

Istotą teistycznej ewolucji jest: „Bóg rozpoczął to wszystko i wciąż czuwa nad swoim stworzeniem”. Niezależnie od jakichkolwiek dobrych intencji, teistyczni ewolucjoniści przekręcają Pismo Święte i osłabiają strukturę biblijnej doktryny.

Teistyczne założenia ewolucji

W ewolucji teistycznej Biblię traktuje się jako zbiór dokumentów, które częściowo zawierają Słowo Boże. Biblia nie zawiera zatem autorytatywnych, wiążących prawd, ale musi być świeżo interpretowana i korygowana dla każdej epoki i każdej sytuacji.

Bóg w ewolucji?

Chrześcijanie, którzy przyjmują ewolucję, są niespójni, ponieważ akceptują fundament humanistycznych światopoglądów. Zasadniczo mówią Bogu, że wierzą Mu, kiedy powiedział nam o narodzinach dziewicy, ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Chrystusa, ale nie ufają Mu, kiedy mówi nam o tym, jak stworzył świat.

Kompromis w chrześcijańskich przywódcach

Niektórzy szanowani przywódcy chrześcijańscy, słynni z obrony podstaw wiary przed kompromisem, byli winni własnego kompromisu. Nikt z nas, w tym żaden konkretny uczony (bez względu na to, jak szanowany jest), ani nawet większość uczonych lub chrześcijan, nie może być ostatecznym autorytetem do ustalania prawdy. Słowo Boże musi być autorytetem.