- Stworzenie identyfikuje Boga.
Współczesna kultura pogubiła się w rozumieniu słowa „Bóg”. Dla wielu może ono oznaczać zestaw norm moralnych, ideę, sam wszechświat, a nawet samego człowieka.
Słowo „Bóg”, utraciło swoje znaczenie i zamiast tego mówię coraz częściej „Stwórca” – i zazwyczaj ludzie rozumieją ten termin.
Pierwszy werset Biblii wskazuje, kim jest Bóg – On jest Stwórcą, a nie ideą czy normą moralną. Całe Pismo temu wtóruje: Psalmy („Niebiosa opowiadają chwałę Boga, a firmament głosi dzieło rąk Jego” – Ps 19:1), listy apostolskie (Kolosan 1:16–17) oraz Apokalipsa („Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, odebrać chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko, i z woli Twojej istniało i zostało stworzone” – Obj 4:11). Historyczne, dosłowne stworzenie wskazuje więc na prawdziwego Boga – Stwórcę.
- Stworzenie identyfikuje człowieka.
Człowiek to nie tylko ciało – nie tylko układ chemikaliów powstały naturalnym procesem. Owszem, ma ciało, ale ma też umysł i ducha. Rodzaju 1:26–27 mówi: „Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas; i niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem niebios, nad bydłem, nad całą ziemią i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. Stworzył więc Bóg człowieka na obraz swój, na obraz Boga stworzył go: mężczyzną i niewiastą stworzył ich.” Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga.
Na tej podstawie oddajemy Stwórcy chwałę, uwielbiamy Go i czcimy (Psalm 100: „Wykrzykuj Panu, cała ziemio! Służcie Panu z weselem! Wchodźcie przed oblicze Jego z radością! Wiedzcie, że Pan jest Bogiem! On nas uczynił, a nie my sami, jesteśmy ludem Jego i trzodą pastwiska Jego. Wchodźcie w bramy Jego z dziękczynieniem, w przedsionki Jego z pieśnią chwały! Chwalcie Go, błogosławcie imieniu Jego!”).
- Stworzenie jest podstawą Ewangelii.
Człowiek został stworzony doskonały, ale w 3. rozdziale Księgi Rodzaju czytamy o Upadku. Człowiek został skuszony, aby odrzucić absolutny standard prawdy Stwórcy i zastąpić go własnym. Do tego momentu Słowo Stwórcy było miarą prawdy („Nie jedzcie z tego drzewa”).
W chwili Upadku człowiek został namówiony, by odrzucić Boży standard prawdy i zastąpić go własnym. Skutkiem był grzech i śmierć. Śmierć nie była częścią stworzenia – jest intruzem. Człowiek nie został stworzony, by umierać. Dlatego mamy prawo płakać na pogrzebie. Rzymian 5:12 mówi: „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli.”
Grzech człowieka dotknął całego stworzenia (Rzymian 8:22: „Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd.”). Człowiek potrzebuje więc Zbawiciela – a pierwsza obietnica pojawia się w Rdz 3:15: „nasienie niewiasty”. To niezwykłe określenie – wszak w Biblii i w kulturze potomstwo zawsze odnosi się do ojca. Tutaj jednak chodzi o narodziny z dziewicy – o Syna Bożego, „nasienie niewiasty”, który stanie się Zbawicielem.
Skutki Upadku
Upadek nie był tylko upadkiem moralnym (choć był i taki), nie tylko duchowym, nie tylko emocjonalnym – ale również intelektualnym.
- Zamiast być duchowo zjednoczonym ze Stwórcą, człowiek stał się duchowo martwy.
- Zamiast pokoju z Bogiem – emocjonalnie jest od Niego oddzielony, często pełen gniewu wobec Niego.
- Zamiast naturalnie czynić dobro – ma skłonność do czynienia zła. Dziecko nie wymaga treningu, by być nieposłuszne, lecz by być posłuszne.
Człowiek upadł także intelektualnie – zamiast używać Słowa Bożego jako testu prawdy, opiera się na własnych, upadłych opiniach.
Dlatego zbawienie obejmuje wszystkie aspekty człowieka:
- odrodzenie duchowe,
- przemianę emocjonalną (pokój z Bogiem),
- pokutę (zmiana moralna),
- oraz nawrócenie intelektualne – powrót do traktowania Słowa Bożego jako miary prawdy.
Rzymian 12:2 opisuje to tak: „A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu waszego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.”
Dwa podejścia
Przed nawróceniem kryterium prawdy to ludzkie opinie – zwykle „świecka nauka jako standard”. Jeśli Biblia się z czymś nie zgadza, trzeba reinterpretować Biblię. Tak rodzi się przekonanie, że Księga Rodzaju to alegoria, mit czy poezja.
Po nawróceniu standardem jest Pismo. Jeśli opinie ludzkie nie zgadzają się z Biblią – reinterpretujemy naukę. Te dwa podejścia są sprzeczne – to dwa odmienne światopoglądy.
David Noebel w książkach „Understanding the Times” i „The Battle for Truth” zauważył, że autorzy Biblii pisali prostym, zrozumiałym językiem. Mówili wprost: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” – rozumiemy to dosłownie. „Tak Bóg umiłował świat, że dał Syna swego Jednorodzonego…” – rozumiemy to też dosłownie. Nie trzeba doktoratu, by zrozumieć podstawowe przesłanie Biblii.
Ci, którzy odrzucają dosłowne stworzenie, czynią to zwykle dlatego, że intencjonalnie uznają naukę za absolutną prawdę. A gdy odrzuca się cud stworzenia w Księdze Rodzaju, na jakiej podstawie uznaje się cud zmartwychwstania?
Filozoficzne podłoże sporu
Phillip Johnson zauważył, że problem nie dotyczy „faktów”, lecz sposobu myślenia. Teistyczny ewolucjonizm jest w istocie teistycznym naturalizmem– próbą pogodzenia chrześcijaństwa z naturalizmem, co prowadzi do sprzeczności. Johnson pisze: „To nie fakty są problemem, lecz filozofia, która stoi za ich interpretacją. Przyjęcie naturalistycznych wniosków oznacza przyjęcie naturalistycznego sposobu myślenia. To błąd.”
Podsumowanie
U podstaw stoi prawda, że dosłowne stworzenie ma zasadnicze znaczenie, bo dotyczy:
- Tożsamości Boga,
- Tożsamości człowieka,
- Fundamentu Ewangelii.






